Taniec niedźwiedzi polarnych (Lad isbjørnene danse) 1990

Mądry choć niewesoły film o rozterkach dorastania

Lasse to zwyczajny dwunastolatek, który mieszka wraz z rodzicami w Kopenhadze lat 80-tych. Chłopiec nie przykłada szczególnej wagi ani do odrabiania lekcji ani dobrych manier, wkracza za to w okres dojrzewania i zaczynają go interesować dziewczyny. Nieoczekiwanie życie Lassego wywraca się do góry nogami, kiedy jego rodzice podejmują decyzję o rozwodzie. Okazuje się, że matka od dłuższego czasu miała na oku nowego partnera – dentystę Hildinga, odchodzi więc od dotychczasowego – prostego rzeźnika. Przenosiny do nowego domu, wpływ wychowania ojczyma i skompilowane relacje z dziewczynami to w życiu chłopca nowe doświadczenia, które stopniowo wprowadzają go w świat dorosłych.

Moja ocena: 8/10 („bardzo dobry”) „Taniec niedźwiedzi polarnych” otrzymał najważniejszą duńską nagrodę filmową „Robert”, przyznawaną rokrocznie przez Duńską Akademię Filmową. Znajduje się w ten sposób w gronie arcydzieł duńskiej kinematografii, pośród takich tytułów jak „Pelle zwycięzca” Billego Augusta i „Zwyciężymy” w reżyserii Nielsa Ardena Opleva. Jego największą zaletą jest świetna gra głównego bohatera, słabiej wypada scenariusz.

Podobne:

Pod względem klimatu i napięcia emocjonalnego „Taniec niedźwiedzi polarnych” przypomina świetny fiński dramat „Tumman veden päällä„.

Jack Bestelt Een Broertje 2015

Jack ma osiem lat, dwie matki i jedno pytanie: „Skąd się biorą dzieci?”

Główny bohater filmu to energiczny ośmiolatek, który wychowuje się w nietypowej rodzinie. Chłopiec ma dwie kochające mamy. Ponieważ brakuje mu towarzysza zabaw, zaczyna się zastanawiać, skąd się biorą dzieci. Kiedy dowiaduje się, że po prostu zamawia się je w Internecie, jest przekonany, że na swoje urodziny wreszcie go dostanie. Podczas uroczystości okazuje się jednak, że zamiast oczekiwanej niespodzianki, z koszyka wyskakuje zwykły królik. Po tak wielkim rozczarowaniu chłopiec postanawia wziąć sprawy we własne ręce i zbadać skąd naprawdę biorą się dzieci. W geście buntu, podczas swoich wędrówek, nosi królicze uszy.

Moja ocena: 10/10 („arcydzieło”) Holendrzy po raz kolejny udowadniają, że są mistrzami kina dla dzieci. Zaledwie rok wcześniej powstały świetne „Życie według Nino„, który mierzył się z trudnym tematem śmierci w rodzinie i „Wojna o przyjaźń” pokazująca jak często o przyjaciela trzeba zawalczyć, w zeszłym roku pojawił się kolejny świetny film „Jack Bestelt Een Broertje”, który w sposób delikatny pokazuje tematykę dzieci wychowywanych w niestandardowych rodzinach. „Jack” przełamuje też schematy pod względem narracji – jest to dynamiczny film, w którym kamera rzadko się zatrzymuje, zawsze dotrzymując kroku młodziutkiemu bohaterowi. Piękny film o nauce życia, a jednocześnie zabawna komedia rodzinna. Warto obejrzeć.

Podobne:

Jeśli komuś spodobał się „Jack Bestelt Een Broertje”, powinien także obejrzeć „Tumman veden päällä„.